czwartek, 17 kwietnia 2014

17 maja kibiców w Niemczech czeka prawdziwe święto futbolu. W finale Pucharu Niemiec zagrają Bayern Monachium i Borussia Dortmund, to prawdziwy niemiecki Klasyk. Jednak takiskład finału oznacza, że cztery dni wcześniej towarzyski mecz Niemcy-Polska odbędzie się bez kluczowych piłkarzy obu reprezentacji. Spotkanie, które dla naszych zachodnich sąsiadów miało być próbą generalną przed mistrzostwami świata, dziennik "Bild" nazywa żartem. 17 maja kibiców w Niemczech czeka prawdziwe święto futbolu. W finale Pucharu Niemiec zagrają Bayern Monachium i Borussia Dortmund, to prawdziwy niemiecki Klasyk. Jednak takiskład finału oznacza, że cztery dni wcześniej towarzyski mecz Niemcy-Polska odbędzie się bez kluczowych piłkarzy obu reprezentacji. Spotkanie, które dla naszych zachodnich sąsiadów miało być próbą generalną przed mistrzostwami świata, dziennik "Bild" nazywa żartem. 
17 maja kibiców w Niemczech czeka prawdziwe święto futbolu. W finale Pucharu Niemiec zagrają Bayern Monachium i Borussia Dortmund, to prawdziwy niemiecki Klasyk. Jednak takiskład finału oznacza, że cztery dni wcześniej towarzyski mecz Niemcy-Polska odbędzie się bez kluczowych piłkarzy obu reprezentacji. Spotkanie, które dla naszych zachodnich sąsiadów miało być próbą generalną przed mistrzostwami świata, dziennik "Bild" nazywa żartem. 17 maja kibiców w Niemczech czeka prawdziwe święto futbolu. W finale Pucharu Niemiec zagrają Bayern Monachium i Borussia Dortmund, to prawdziwy niemiecki Klasyk. Jednak takiskład finału oznacza, że cztery dni wcześniej towarzyski mecz Niemcy-Polska odbędzie się bez kluczowych piłkarzy obu reprezentacji. Spotkanie, które dla naszych zachodnich sąsiadów miało być próbą generalną przed mistrzostwami świata, dziennik "Bild" nazywa żartem. 

Błaszczykowski

Czas aklimatyzacji Błaszczykowskiego w Dortmundzie skończył się na dobre, kiedy Bundesliga zainaugurowała rozgrywki w sezonie 2008/2009. Kalendarz wówczas nie był przychylny dla drużyny z zachodniej Westfalii - pierwsza kolejka to batalia z Bayerem Leverkusen, natomiast druga to już danie główne, czyli pojedynek z Bayernem Monachium.
Dortmundczycy z Jakubem Błaszczykowskim w składzie przeciwko rekordowemu mistrzowi Niemiec rywalizowali wiele razy, lecz tego sierpniowego spotkania na Westfalenstadion Kuba nie zapomni nigdy. W 8. minucie meczu skrzydłowy reprezentacji Polski wyprowadził swój zespół na prowadzenie popisując się niezwykle pięknym i precyzyjnym strzałem. – Ładnie weszła, prawda?! Nie zastanawiałem się ani chwili, tylko kropnąłem zewnętrzną stroną buta, no i piłka wpadła w okienko – opowiadał po meczu skrzydłowy BVB. Niestety gol choć piękny nie zapewnił podopiecznym Jürgena Kloppa zwycięstwa, bawarczycy grający przez większą część spotkania w osłabieniu zdołali wyrównać i mecz zakończył się remisem 1:1. – Cieszę się z gola, ale radocha byłaby jeszcze większa, gdybyśmy wygrali – przyznał w rozmowie z mediami strzelec bramki pięknej urody Kuba Błaszczykowski.
Dzięki bramce zdobytej w meczu z Bayernem Monachium Kuba stał się jednym z bohaterów niemieckiego magazynu "Kicker". Media zachwycały się strzałem polskiego pomocnika, a stacje telewizyjne do znudzenia powtarzały efektownego gola Kuby. – Jeszcze nie pokazałem wszystkiego – powiedział wtedy w rozmowie z dziennikarzami "Kickera" Błaszczykowski, słowa wypowiedziane przez pomocnika Borussii Dortmund niejednokrotnie znalazły swoje potwierdzenie.
x
body { font-family:Domine, Georgia, Times New Roman, serif !important; }